Dni Skupienia Architektów

"Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże, strażnik czuwa daremnie. Daremnym jest dla was wstawać przed świtem, wysiadywać do późna - dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko; tyle daje On i we śnie tym, których miłuje."

Ps 127

Galeria zdjęć

W ostatnich tygodniach zdjęto mi zaćmę z oczu. Wspaniałe uczucie powrotu do normalnego widzenia otaczającego mnie świata. W tym na nowo odkrytym darze widzenia jawi się pewna refleksja - czy mogę, w tym, na co patrzą moje oczy, zobaczyć Boga, zobaczyć Stwórcę? Wielu pyta: widziałeś Boga? Spotkałeś takiego, który Go widział? Gdzie ten twój Bóg? - Pokaż mi Go, skoro mam w Niego uwierzyć!

Oczy to wielki dar, ale stanowczo nie wystarczający, aby zobaczyć Boga. Dlatego też Jezus powiedział:

„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8).

Organem, który umożliwia człowiekowi oglądanie Boga jest więc serce. Jest to logiczne, bowiem skoro Bóg jest Miłością, nie wystarczą oczy i rozum. Boga trzeba doświadczyć, a do tego jest konieczne współdziałanie wszystkich władz ludzkiej egzystencji. Termin „serce” jest genialny – fantastycznie łączy to, co duchowe i to, co cielesne w człowieku. W akcie miłości daje się wszystko – daje się SERCE!

W starożytnym Egipcie serce było uważane za najważniejszy organ. Podlegało osobnemu procesowi mumifikacji, gdyż było swoistego rodzaju rzecznikiem zmarłego w jego drodze w zaświaty.  Według Księgi umarłych, podczas sądu nad zmarłym, jego serce było umieszczane na wadze szalkowej, by sprawdzić, czy przeważy piórko bogini Maat, symbolizujące prawdę.

Nie tylko w Egipcie, ale praktycznie we wszystkich cywilizacjach powstających niezależnie od siebie, serce zajmuje wyjątkowe miejsce (Ole Martin Hoystad,  Serce. Historia kultury i symbolu). 

Wielu myślicieli, włącznie z Arystotelesem, postrzegało serce, jako siedlisko rozumu, myśli i uczuć.

W Biblii, począwszy od Księgi Rodzaju, symbolika serca jest mocno osadzona. W Księdze Przysłów czytamy przestrogę, jakiej udziela Bóg człowiekowi: „Zważaj synu, na moje słowa, do uwag mych nakłoń swe ucho; niech one nie schodzą ci z oczu, przechowuj je pilnie w swym sercu; bo życiem są dla tych, co je otrzymali, lekarstwem całego ich ciała. Z całą pewnością strzeż swego serca, bo życie ma tam swoje źródło” (Prz 4,20 – 23).

Słowem Boga, które oczyszcza serce człowieka i daje mu życie jest Jezus - Słowo, które było u Boga i Słowo, które jest Bogiem (J 1,1). Przyjęcie Jezusa całym sobą oczyszcza serce człowieka i uzdalnia go do oglądania Boga. Znakomicie wyraził to Blaise Pascal mówiąc, że: „Bóg jest dotykalny tylko dla serca”.

Skoro serce jest wyrazem całego człowieka i stanowi o tym, kim człowiek tak naprawdę jest, to może warto w swoim sercu podejmować decyzje przekraczające ludzką logikę, a otwierające zupełnie nową przestrzeń, nieograniczone możliwości, a w konsekwencji prowadzące do oglądania Boga.

Nawyk: codziennie o świcie, po dojściu do używania rozumu, podejmij świadomą decyzję, że 100% siebie dajesz Jezusowi. Jak dasz bowiem całego siebie, otrzymasz całego Jezusa.

A to jedyne, co w życiu warto!

Ks. Lucjan Bielas