Dni Skupienia Architektów

"Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże, strażnik czuwa daremnie. Daremnym jest dla was wstawać przed świtem, wysiadywać do późna - dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko; tyle daje On i we śnie tym, których miłuje."

Ps 127

Galeria zdjęć

Być liderem i sługą - jak kształtować swoją osobowość?

Zwyczajni ludzie postrzegają architekta jako wyjątkowego człowieka. Stwórca obdarzył go „dużą głową” i  jeszcze większą wyobraźnią, tworzącą przestrzenie, które następnie wprowadzone w komputer, przelane na papier, opatrzone gigantyczną ilością obliczeń i przeprowadzone przez galaktyczną biurokrację doczekują się realizacji.

I tak zaczyna się proces odziaływania twórcy na tych, którzy w jego dziele żyją, modlą się, pracują, uczą się, odpoczywają. Tworzą się w tych przestrzeniach relacje z Bogiem, ze sobą, miedzy sobą. Te przestrzenie mogą owe relacje ułatwiać, albo utrudniać.

To proste rozważanie prowadzi do równie prostych wniosków:

1. Architekt ma swoją godność wynikającą ze współpracy z Bogiem Stwórcą.

2. Współpracując ze Stwórcą ma gigantyczne możliwości.

3. I równie wielką odpowiedzialność.

 

Czytaj więcej...

Do jakiego rodzaju współpracy uzdolnił i zaprosił nas Bóg? Co oznacza powrót do sytuacji wyjściowej?


"Oto synowie są darem Pana,
a owoc łona nagrodą.
jjak strzały w ręku wojownika,
tak synowie za młodu zrodzeni.
Szczęśliwy mąż,
który napełnił nimi swój kołczan.
Nie zawstydzi się, gdy będzie rozprawiał
z nieprzyjaciółmi w bramie" Ps 127,2
 
Bez Boga dom nie powstanie, bez Boga mury miasta nie dadzą mieszkańcom bezpieczeństwa, bez Boga praca będzie stratą sił i czasu. – To były pierwsze trzy przesłania Psalmu 127. Psalmista dotknął w ostatniej i pewnie najważniejszej części modlitwy błogosławieństwa, którym  są synowie  – dar Pana i owoc łona. Mają być oni zrodzeni za młodu i liczni jak strzały w kołczanie. Łuk jest obroną, lecz bez strzał jest bezużyteczny, a strzał zjednoczonych w kołczanie nie da się złamać.
 
Psalm wpisuje się w wielowiekowy system, który od zarania, aż po czasy nowożytne funkcjonował. Roztropne było posiadanie wielu dzieci. Wielodzietność była uważana za szczególne błogosławieństwo Boże (Wj 23,26). Dobrze wychowane dzieci podnosiły prestiż, zamożność i bezpieczeństwo rodziny, a dorobek całego życia trafiał w odpowiedzialne ręce. Wdzięczne i pobożne dzieci gwarantowały rodzicom  pogodną starość, spokojną śmierć, godny pochówek i modlitwę za zmarłych.
 
Nie bagatelną rzeczą było znalezienie odpowiedniej żony i właściwe ułożenie rodzinnych relacji. Wielu wybitnych mędrców starożytnych z najwyższą powagą próbowało określić to co szczególnie ważne w kształtowaniu życia domowego, świadomi, że od kondycji rodziny zależy wielkość bądź upadek społeczeństw. Pośród ważnych głosów w tym temacie Ptahhotepa, Platona, Arystotelesa, Plutarcha i wielu innych, szczególne miejsce zajmuje głos Boga w Biblii.
 
Chleb, praca, miłość. Do jakiego rodzaju współpracy zaprasza nas Bóg?


"Daremne to dla was wstawać przed świtem, wysiadywać do późna..." Ps 127,2

Na początku Psalmu 127, natchniony autor przypomniał nam, że na próżno człowiek szuka bezpieczeństwa w murach miasta. Jeżeli Pan go nie strzeże, choćby miasto było najlepiej zabezpieczone, nigdy nie da pełnej ochrony. Jego mieszkańcy powinni położyć nadzieję nie w warownych murach, nie w kutych bramach, nie we wszystkich instytucjach generowanych przez życie miejskie, lecz Bogu (Ps 127,1).
Psalmista posuwa się w swych rozważaniach jeszcze dalej: 

Daremne to dla was
wstawać przed świtem,
wysiadywać do późna –
dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko;
tyleż daje On i we śnie tym. których miłuje. (Ps 127,2)


Natchniony autor w tym tekście dotyka podstawowej wartości człowieka, jako istoty wolnej, rozumnej i posiadającej ciało – a mianowicie zdolności do pracy, czyli w biblijnym myśleniu – współpracy z Bogiem Stwórcą. Jeżeli przed grzechem praca w ogrodzie rajskim była przyjemnością, odpoczynkiem, to człowiek dotknięty grzechem, może z tego dobrodziejstwa uczynić zło. Przesadne liczenie na własne, ludzkie siły – wstawanie o świcie, praca do późna, to niewątpliwie przesunięcie akcentu na ludzkie możliwości. Może to byś powodowane strachem o przeżycie, chciwością, i niezaspokojonym pragnieniem aby mieć więcej i więcej.

  

Czytaj więcej...

W czym pokładamy swoje bezpieczeństwo?


"Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże... strażnik czuwa daremnie." Ps 127,1

Uruk to akadyjska nazwa jednego z najstarszych miast świata leżącego w południowej Mezopotamii, nad starym korytem Eufratu. Dziś funkcjonuje jako stanowisko archeologiczne o nazwie Al-Warka i znajduje się politycznie na obszarze południowego Iraku. Początki miasta sięgają 5000 lat przed Chrystusem. Powstało ono z połączenia dwóch osiedli. Jedno o nazwie Kulaba, związane było z kultem męskiego bóstwa Anu i drugie Uruk, które czciło żeńskie bóstwo Inana. Zjednoczone utworzyły miasto o nazwie Uruk.

W IV tyś. przed Chrystusem Uruk stało się centralnym miastem kultowym, kulturowym i administracyjnym w południowej Mezopotamii. O jego dynamice w tym okresie może świadczyć między innymi fakt, że to właśnie tutaj wymyślono pierwsze na świecie pismo piktograficzne tzw. protoklinowe. W następnym tysiącleciu Uruk utrzymało swoją pozycję podkreślając ją wzniesieniem murów z cegły mułowej przypisywanych według tradycji Gilgameszowi. Ponieważ miasto nieustannie się rozrastało mury osiągnęły imponującą długość 10 km.

  

Czytaj więcej...

W czym pokładamy swoją nadzieję?


"Jeżeli Pan domu nie zbuduje" Ps 127,1
 


Dlaczego w formacji architekta Psalmy odgrywają tak znaczącą rolę? Odpowiedź jest prosta – w ciągu wieków była to modlitwa ludzi, którzy brali odpowiedzialność. Modlił się nimi Dawid, Salomon, modlił się nimi sam Chrystus. Żydzi ponad 3000 lat odmawiają tę modlitwę i trudno odmówić im skuteczności działania i zdumiewającej jedności. Jest prawdą oczywistą, że kiedy kapłan katolicki przestaje modlić się psalmami rozpoczyna proces błądzenia. Słowem nie ma lepszych tekstów poprawnie formatujących ludzki mózg.

Salomonowy Psalm 127, powstał w czasie ogromnego założenia budowlanego w Jerozolimie. Panujący pokój, umacniająca się struktura młodego państwa oraz rosnący dobrobyt sprzyjał rozwoju budownictwa i to zarówno świeckiego jak i sakralnego. Koroną tych przemian stała się budowa słynnej Świątyni Jerozolimskiej. W tym kontekście wielkiego placu budowy powinniśmy odczytywać słowa wspomnianego Psalmu i to tym uważniej, że jego autor był niezmiernie świadomym twórcą i kierownikiem owego placu budowy.

Jak więc rozumieć tekst, w którym Salomon z całą stanowczością stwierdza, że to Bóg jest pierwszym budowniczym domu?

Czytaj więcej...

Spójrzmy przed siebie, za siebie - określmy swój kierunek, swoje położenie.
  
Kiedy św. Piotr martwił się co będzie ze św. Janem, kolegą z teamu, Pan Jezus wyraźnie podkreślił jakie Piotr ma zadanie. Zwrócił uwagę by nie zajmował się cudzymi sprawami: "Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: <Panie, a co z tym będzie?> Odpowiedział mu Jezus: Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną!"
 
Ty masz swoją misję - nie zajmuj się innymi.
 
Każdy ma swoją misję - elementem wspólnym każdej misji dla każdego chrześcijanina jest zaproszenie: "Ty pójdź za Mną!".
 
W ruchu i dynamice dnia codziennego, jeśli idziesz za Chrystusem On idzie przed Tobą i daje Ci niezbędną pomoc.
 
Spotkawszy Chrystusa dajmy się prowadzić Duchowi Świętemu.
 
Czujmy się wybrani.
Jesteśmy wybrani.